Muzeum Produkcji Zapałek w Częstochowie

Jeżeli szukacie ciekawego, nieoczywistego miejsca na przemysłowej mapie Polski, to może zaciekawić Was częstochowska zapałczarnia. Nieczynny od kilkunastu lat zakład produkujący zapałki to ciekawy obiekt, który może zainteresować miłośników starej techniki i urbex-u.

Trochę historii

Muzeum Produkcji Zapałek w Częstochowie to wyjątkowe miejsce, będące jedynym tego typu obiektem w Europie, w którym można zobaczyć zachowaną w oryginalnym stanie linię produkcyjną zapałek. Znajduje się ono przy ulicy Ogrodowej 68 w Częstochowie i stanowi część Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Historia tego miejsca sięga roku 1882. Zakład rozwijał się przez kolejne dekady, a w 1913 roku doszło w nim do pożaru, który został uwieczniony na jednym z najstarszych polskich filmów dokumentalnych. Po II wojnie światowej fabryka działała jako przedsiębiorstwo państwowe, a w latach 90. przeszła restrukturyzację. W 2002 roku powstało w jej murach muzeum, które do dziś pełni funkcję edukacyjną i historyczną.

Zwiedzając muzeum, można zobaczyć zabytkową linię produkcyjną z lat 30. XX wieku, która prezentuje pełen cykl powstawania zapałek – od obróbki drewna, przez cięcie, suszenie i nasączanie, aż po pakowanie w pudełka. Wystawy uzupełniają ekspozycje historycznych etykiet i opakowań zapałek pochodzących z różnych okresów – od czasów międzywojennych po współczesność.

Muzeum w praktyce

Muzeum Produkcji Zapałek to miejsce, które pozwala przenieść się w przeszłość i zobaczyć, jak wyglądała praca w dawnych zakładach przemysłowych. Na pierwszy rzut oka wygląda jak miejsce opuszczone, zapomniane. Brak wykonywanych na czas remontów spowodował powolną degradację przestrzeni, Tynk odpada ze ścian płatami, nie ma prądu, nie ma ogrzewania.

Zwiedzanie trwa około godziny. Trzeba wcześniej skontaktować się telefonicznie, aby upewnić się co do dostępności przewodnika. Nie ma zbyt wiele czasu na fotografowanie. Przewodnik otwiera kluczem drzwi do kolejnych pomieszczeń i zamyka po opuszczeniu przez całą grupę. Miejscami jest bardzo ciemno. W głównej hali produkcyjnej sytuację ratują okna dachowe, charakterystyczne dla zabytkowych hal przemysłowych.

Trochę o sprzęcie

Do Muzeum Produkcji Zapałek zabrałem FujiFilm GFX 100S z kit-owym obiektywem 35-70 mm. Obecnie jest to mój podstawowy zestaw do generowania wysokiej klasy fotografii. Co prawda obiektyw jest ciemny i trochę brakuje milimetrów na szerokim kącie, ale to jedyne dwie wady tego szkła. Reszta to same zalety, z najważniejszą na czele: daje bardzo ostry obrazek w połączeniu ze 100-megapikselową matrycą.

Dla tego zestawu nie istnieje coś takiego jak „wysokie ISO”. Aparat doskonale sprawdza się w trudnych warunkach braku światła. A jeżeli ISO się kończy, to zawsze można wydłużyć czas. Do tej pory jestem pod wrażeniem, jak Japończykom udało się zrobić tak rewelacyjnie działającą stabilizację ekranu w średnim formacie?

Reasumując

Generalnie polecam zwiedzanie Muzeum Zapałek w Częstochowie, ale warunkowo. Jeżeli jesteście miłośnikami starej techniki i lubicie nieco urbex-owe klimaty, będzie Wam się podobało. Jeżeli zaś słowo „muzeum” kojarzy Wam się z komfortowym zwiedzaniem kolejnych wystaw, możecie śmiało odpuścić to miejsce.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze