Sony FE 24-70 mm f/2.8 GM

Kilka lat temu w moje ręce trafił wyjątkowy obiektyw. Sony 24-70 mm f/28 GM II. Piekielnie ostry, szybki, lekki i … drogi. Dlatego podejmując decyzję o zakupie swojego uniwersalnego zoom-a poszedłem drogą rozsądku i zdecydowałem się na starszą i znacznie tańszą wersję. Czy gorszą?

24-70 GM I czy MG II? Czy warto wybrać drugą wersję?

Odpowiem na to pytanie jak rasowy ekspert: to zależy 🙂 I dalej postaram się napisać nieco więcej, żeby czytelnikowi zabłąkanemu na moim blogu nieco pomóc.

Największą zaletą wersji drugiej jest dla mnie waga. Wersja GM waży ok 890 gramów, a następca zaledwie 695. 190 gramów wagi to dużo i to czuć po dłuższym użytkowaniu. Zwłaszcza podczas filmowania, czy z ręki, czy na gimbalu, każdy dodatkowy gram waży dużo więcej po całym dniu zdjęciowym.

Kolejna, istotna różnica to pierścień przysłony, którego zabrakło w pierwszej wersji, a pojawił się u następcy. Zmiana ogniskowej i wartości „f” na obiektywie jest, przynajmniej dla mnie, niezwykle wygodna i intuicyjna. Tutaj kolejny plus dla GM II.

Jakość obrazu, czyli to, co tygrysy lubią najbardziej

No dobrze, a jak te obiektywy wypadają pod kątem jakości obrazka? Niestety, nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, bo nie miałem tych szkieł w ręku w tym samym czasie. Nie mogłem więc zrobić testów w tych samych warunkach.

Napiszę tylko, że GM II powoduje totalny „opad szczęki”. Szkło jest klinicznie ostre, pozbawione jakichkolwiek niedoskonałości. W rękach profesjonalisty jest jak ostry skalpel w rękach chirurga. Potrafi zdziałać cuda. Zwłaszcza biorąc pod uwagę obecny stan techniki i wstępną obróbkę obrazu w korpusie, z coraz bardziej śmiałym wykorzystaniem algorytmów AI.

Pod tym względem, moim zdaniem, wersja GM I nie odstaje. Daje bardzo dobrej klasy obraz, ostry, całkowicie bez zarzutu.

Sony FE 24-70 mm f/2.8 GM I

Co wybrać?

Jeżeli miałbym decydować się na któryś z wymienionych obiektywów ze względu na jakość obrazka – wybrałbym wersję starszą. Dobrą sztukę można kupić za mniej niż 4.000 zł. Do 24-70 GM II trzeba dołożyć prawie drugie tyle. Generalnie nie ma sensu, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę nieco mniejsze wymiary i wagę, pierścień przysłony i nowej generacji silniki liniowe AF sterujące soczewkami wybór staje się bardziej skomplikowany. Wybór, jak to zwykle bywa, zależy od zasobności portfela. GM I „zrobi robotę” nie gorzej niż GM II, ale praca z GM II będzie zdecydowanie przyjemniejsza.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze